Choć wyrok TSUE w sprawie C-386/23 dotyczącej tzw. oświadczeń zdrowotnych „pending” uporządkował część sporów interpretacyjnych, praktyka stosowania rozporządzenia 1924/2006 w dalszym ciągu generuje wiele wątpliwości. Jedna z nich stała się przedmiotem postępowania prejudycjalnego w sprawie C-657/24.

Spór powstał na tle działalności spółki Kyberg Pharma Vertriebs-GmbH, wprowadzającej suplementy diety na rynek niemiecki oraz stowarzyszenia Schutzverband gegen Unwesen in der Wirtschaft eV, zajmującego się zwalczaniem nieuczciwej konkurencji. Spór dotyczył sposobu rozumienia i stosowania art. 10 ust. 2 rozporządzenia 1924/2006 w kontekście przekazów reklamowych zawierających oświadczenia zdrowotne.

Z uwagi na wątpliwości co do prawidłowej wykładni przepisów, Bundesgerichtshof (federalny trybunał sprawiedliwości) skierował do Trybunału Sprawiedliwości UE pytania prejudycjalne.

Istota problemu

Pytania sądu krajowego koncentrują się na dwóch zasadniczych zagadnieniach:

  1. „Czy art. 10 ust. 2 rozporządzenia [nr 1924/2006] należy interpretować w ten sposób, że termin »etykietowanie« żywności obejmuje również pisemną reklamę tej żywności, w związku z czym użycie oświadczenia zdrowotnego w pisemnej reklamie oznacza, że w reklamie tej muszą być spełnione wymogi informacyjne określone w tym przepisie?”
  2. „Czy art. 10 ust. 2 rozporządzenia [nr 1924/2006] należy interpretować w ten sposób, że obowiązek informacyjny wynikający z tego przepisu w przypadku stosowania oświadczeń zdrowotnych w reklamie żywności musi być również spełniony w reklamie żywności, jeżeli etykietowanie żywności zawiera wymagane informacje?”. Na moment sporządzania niniejszego opracowania Trybunał nie wydał jeszcze wyroku. Istotne znaczenie interpretacyjne ma jednak Opinia Rzecznika Generalnego z 15 stycznia 2026 r., która może wyznaczyć kierunek przyszłego rozstrzygnięcia.”

Stanowisko Rzecznika Generalnego

Rzecznik Generalny zaproponował przyjęcie wykładni, zgodnie z którą:

  1. w sytuacji gdy reklama zawiera oświadczenia zdrowotne, a wymagane informacje nie znajdują się na etykiecie produktu, obowiązki z art. 10 ust. 2 rozporządzenia 1924/2006 powinny zostać spełnione bezpośrednio w przekazie reklamowym;
  2. etykietowanie” oraz „reklama” stanowią odrębne kategorie normatywne w ramach rozporządzenia 1924/2006 i nie mogą być ze sobą utożsamiane („Pojęcie „etykietowania”, o którym mowa w tym artykule, nie obejmuje pojęcia „reklamy” w jakiejkolwiek jej formie.”).

Takie podejście wzmacnia standard ochrony konsumenta, ale jednocześnie istotnie zwiększa ciężar regulacyjny po stronie podmiotów odpowiedzialnych za komunikację marketingową.

Potencjalne konsekwencje dla rynku

Choć opinia Rzecznika Generalnego nie ma mocy wiążącej, w praktyce często zapowiada kierunek rozstrzygnięcia TSUE. Jeżeli Trybunał podzieli tę wykładnię, przedsiębiorcy działający na rynku suplementów diety będą zobowiązani do całościowej weryfikacji swoich działań reklamowych niezależnie od poprawności oznakowania produktu.

Może to skutkować:

  1. koniecznością dostosowania materiałów marketingowych;
  2. zwiększonym ryzykiem zarzutów ze strony organów nadzoru lub organizacji branżowych;
  3. potrzebą ponownej oceny strategii komunikacyjnych pod kątem zgodności z prawem żywnościowym i przepisami o ochronie konsumentów.

W szczególności problematyczne mogą okazać się skrócone formy reklamy (online, social media, kampanie display), w których przestrzeń informacyjna jest ograniczona.

Wnioski

Sprawa C-657/24 po raz kolejny pokazuje, że stosowanie oświadczeń zdrowotnych wymaga precyzyjnej analizy nie tylko samej treści claimów, lecz także kontekstu ich prezentacji. Granica pomiędzy dozwoloną komunikacją a naruszeniem obowiązków informacyjnych nadal nie jest jednoznaczna i wymaga każdorazowo oceny konkretnej sprawy.

Z perspektywy przedsiębiorców oznacza to konieczność bieżącego monitorowania orzecznictwa unijnego oraz ostrożnego projektowania przekazów reklamowych. W obszarze suplementów diety ryzyko regulacyjne pozostaje realne a kierunek wykładni prezentowany w Opinii Rzecznika Generalnego może to ryzyko dodatkowo zwiększyć.

Przewiń do góry